Facebook
   
  Srokacz.pl  Serwis każdego hodowcy królików  

Artykuły


Reklama:

Moje doświadczenia w chowie wybiegowym królików

napisany 2008-10-06

Reklama:



Jerzy Kotelon

Moje doświadczenia w chowie wybiegowym królików

Moje doświadczenia w chowie wybiegowym mają trzy lata. I jak dotąd w takiej formie chowu widzę same plusy. Ale po kolei. Początki moich doświadczeń z wybiegiem mają ścisły związek z problemami, jakie miałem, z myksomatozą. Kiedy trzy lata temu, i tu muszę uderzyć się w pierś, zaniedbałem szczepienie ochronne tzn. zaszczepiłem króliki dopiero, jak u pierwszego zaobserwowałem objawy choroby, ktoś ze znajomych poradził mi, żeby chore króliki wypuścić na wybieg. Tak też zrobiłem, a był to wybieg użytkowany również do odchowu piskląt rozmaitego drobiu, jaki posiadam. Na wybiegu zalazł się cały miot 9 szt. sześciotygodniowych królicząt wraz z matką. I o dziwo żaden z nich nie padł, a wręcz przeciwnie wszystkie zaczęły stosunkowo szybko zdrowieć. Ten fakt zachęcił mnie do budowy dalszych wybiegów. 

Widok ogólny wybiegu
 
Dzisiaj moje króliki mają do dyspozycji trzy wybiegi. Duży o wymiarach 7/28m, średni 7/9m i mały 2,2/6,5m. Dwa większe wybiegi usytuowane są na terenie o nachyleniu ok. 10o, co zapewnia brak kałuż nawet po obfitych opadach. Najmniejszy wybieg jest w tym roku wyłączony z użytkowania ze względów sanitarnych, ponieważ w zeszłym roku był intensywnie użytkowany, podczas gdy budowałem średni. Duży wybieg przeznaczyłem wyłącznie dla samców, gdzie przebywa ojciec całej mojej tegorocznej młodzieży z synami z pięciu różnych miotów. Niebawem dołączą do nich kolejne z najmłodszego miotu. Początkowo obawiałem się łączenia samców z różnych miotów spodziewając się wzajemnej agresji. Okazało się, że niepotrzebnie. Małe wybuchy agresji obserwuję tylko w momencie wprowadzania nowych lokatorów. Ale dzięki dużym rozmiarom tego wybiegu (prawie 200 m2) zawsze atakowany może uciec od silniejszego agresora, którym jest najczęściej ojciec, w inny zakątek wybiegu i schronić się w jednej z licznych kryjówek, jakie im przygotowałem. Poza tym dominant stara się opryskać własnym moczem innych członków stada wykazujących agresje, co definitywnie tłumi u nich chęć do dalszej bijatyki. Tak więc agresja szybko mija, a na drugi dzień nie ma po niej śladu poza nielicznymi kłaczkami sierści na ziemi. Agresja ta ma związek, jak sądzę, z koniecznością ponownego ustalenia hierarchii w stadzie, czyli pokazania nowym lokatorom ”kto tu rządzi”. 
 
Podobnie dzieje się na drugim średnim wybiegu o pow. 63 m2, gdzie przebywa aktualnie samica z najmłodszym czterotygodniowym miotem wraz z żeńską młodzieżą z pozostałych tegorocznych miotów. Z tą różnicą, że samica nie spryskuje innych członków stada moczem, co jest charakterystyczne tylko dla samców. Właśnie kilka dni temu dokonałem przegrupowania na tym wybiegu, czyli odizolowania matki ośmiotygodniowego miotu, przeniesienia samczyków z tego miotu na wybieg „męski” i wypuszczeniu z klatki kolejnej samicy z najmłodszym miotem. Wpuszczona matka rozdała kilka kuksańców dotychczasowym lokatorkom oznajmiając tym samym, że to właśnie ona teraz przejmuje tu rządy i po paru godzinach zapanował absolutny spokój. Nowa władczyni robiąc lustrację całego wybiegu skrupulatnie znaczy teren swoim zapachem pochodzącym z gruczołu podbródkowego ocierając się nim o różne elementy wyposażenia i pozostawiając kuleczki kałowe nasączone wydzieliną gruczołów zapachowych znajdujących się z kolei w okolicach odbytu. Podobnego znakowania terenu dokonuje dominant na wybiegu męskim. Oba te wybiegi nie sąsiadują ze sobą, tak więc samce i samiczki pozbawione są kontaktu wzrokowego i co chyba istotniejsze zapachowego. Jak sądzę nie jest to bez znaczenia na niski poziom agresji w stadach.
 
Czterometrową część dłuższego boku średniego wybiegu stanowią przednie ściany sześciu klatek ustawionych piętrowo. Trzy dolne przeznaczone dla kotnych samic, gdzie po wstawieniu kotników następują wykoty i odchów do trzeciego tygodnia włącznie. Po tym czasie otwieram drzwiczki i cała rodzinka ma odtąd swobodny dostęp do wybiegu. Wcześniej jednak usuwam samicę, która przebywała na wybiegu ze starszym miotem, ponieważ samice w obronie swojego potomstwa wykazują większą agresję, co mogłoby doprowadzić nie tylko do urazów wzajemnych, ale także do zranienia maluchów. 

 
Podłoga klatek jest na wysokości ok. 20 cm nad ziemią, dzięki czemu nawet trzytygodniowe króliczęta bez trudu mogą z nich wyskakiwać i wskakiwać. Do wykonania ogrodzenia tego wybiegu wykorzystałem stare, pozyskane nieodpłatnie przy okazji remontu pewnego biurowca, lastrykowe parapety okienne. Parapety te o wymiarach 0,35 m na 2,75 m wkopane w ziemię na ¾ ich szerokości tworzą cokolik pod siatką. Do ogrodzenia użyłem siatki powlekanej o oczku sześciokątnym 2,5 cm i szerokości 1 m zakupionej w sklepie internetowym. Niektóre publikacje radzą urządzając wybieg dla królików wkopywanie na całej powierzchni wybiegu siatki drucianej uniemożliwiającej kopanie nor przez króliki. Ja z tego zrezygnowałem, ponieważ podłoże mojego wybiegu stanowi zwięzła glina porośniętą gęstą darnią utrudniającą skutecznie kopanie nor. A poza tym ze względu na dość duże rozmiary moich wybiegów byłoby to zbyt kosztowne i pracochłonne. Mimo to króliki wspólnymi siłami wykopały jedną norę długości już około 1,5 m i stale ją pogłębiają. Stanowi ona dodatkowe schronienie w razie jakiegoś zagrożenia.
 
Króliki na wybiegu przebywają praktycznie stale od wczesnej wiosny do późnej jesieni 24 godziny na dobę niezależnie od warunków atmosferycznych. W razie niesprzyjającej pogody króliki mają możliwość schronienia się w klatkach, których drzwiczki stale są otwarte i zabezpieczone przed samoczynnym zamknięciem, oraz w kryjówkach specjalnie dla nich przygotowanych no i wykopanej przez nie norze. Chowają się w nich głównie podczas intensywnego deszczu. Podczas niewielkich opadów swobodnie korzystają z wybiegu strzepując krople deszczu zatrzymujące się na włosach okrywowych podobnie, jak to robi pies wracając z deszczowego spaceru nie dopuszczając do przemoczenia podszerstka. Przemoczenie podszerstka (włosów podszyciowych - srokacz.pl) może być niebezpieczne dla królika zwłaszcza przy niskich temperaturach, ponieważ następuje szybka utrata ciepła. Przemoczony podszerstek u królika może świadczyć o nienajlepszej jego kondycji. W czasie lub tuż po deszczu u zdrowego i w dobrej kondycji osobnika podszerstek będzie zawsze suchy a mokre tylko włosy okrywowe. Dlatego po każdym dużym deszczu robię dodatkowy obchód wybiegów sprawdzając, czy w jakimś kącie nie siedzi przemoczony zwierzak.
 
Niestety, późną jesienią, kiedy dni stają się coraz chłodniejsze i zaczyna padać mokry śnieg przystępuję do redukcji stada, a sztuki przeznaczone do rozrodu w następnym sezonie i sztuki, które nie osiągnęły jeszcze wagi rzeźnej wędrują do klatek. Czasami w zimie przy sprzyjającej pogodzie urządzam im kilkugodzinne spacery po wybiegu. Mogłoby się wydawać, że ponowne zaproszenie ich do klatek nastręcza sporo kłopotów. Otóż, żeby uniknąć uganiania się za pojedynczymi sztukami wystarczy podczas takiego spaceru po wybiegu nie podawać żadnej karmy, a w momencie, kiedy chcemy je zwabić do klatek należy w nich wyłożyć coś smakowitego, wtedy same chętnie pokicają do środka. Należy tylko spokojnie zamknąć drzwiczki i gotowe.
 
Na obu wybiegach rosną drzewa i krzewy dokładnie zabezpieczone siatką przed obgryzaniem kory. Na dużym dwa orzechy włoskie i wierzba płacząca na małym dwa krzewy leszczyny dające w upalne dni cień i dodatkowe schronienie przed skrzydlatymi drapieżnikami. Poza tym wybiegi wyposażone są w paśniki na siano i zielonkę zabezpieczone daszkiem, poidła z wodą i karmniki na zboże. Ciągle jednak zastanawiam się, co jeszcze mógłbym zrobić, żeby poprawić warunki bytowania królików. Ostatnim pomysłem są plany zadaszenia niewielkiej części wybiegu, pod, którym mogłyby się schronić podczas niepogody i gdzie mógłbym wykładać karmę. Króliki przebywające na wybiegach cieszą się świetną kondycją i zdrowiem, co się objawia dużą ruchliwością i żywym zainteresowaniem nowymi porcjami świeżej karmy. Przyrosty wagi też są zadawalające. 

 
A wracając do myksomatozy. Ponieważ mieszkam na Mazurach każdej wiosny i lata miałem dużo kłopotu, aby ochronić moje króliki przed zmasowanym atakiem komarów za sprawą których, jak wiadomo, najczęściej dochodzi do zarażenia królików myksomatozą. Na wybiegu, w przeciwieństwie do klatek, mają one szansę od nich po prostu uciec.
 
U moich „wybiegowców” jak dotąd nigdy nie zaobserwowałem biegunek, kokcydiozy czy wzdęć, co zdarzało się jednak u królików zamkniętych w klatkach, mimo, że często podaję zielonkę zmoczoną deszczem, czy poranną rosą, ale nigdy zwiędłej, czy zaparzonej. Równolegle też wtedy podaję siano. Poza tym karmione są ziarnem zbóż, czerstwym wysuszonym pieczywem, warzywami z ogródka i owocami z przydomowego sadu. Mają też stale do zgryzania gałęzie drzew najczęściej wierzby i drzew owocowych oraz pędy winorośli. Moje króliki nie wiedzą, co to jest granulat, czy inne preparaty witaminowe oraz kokcydiostatyki. Natomiast zwracam zawsze uwagę, żeby miały dużą różnorodność pożywienia i mogły same decydować, na co mają ochotę w danej chwili. 

 
 Jednym z ważniejszych elementów wyposażenia wybiegu jest krzesełko, na którym przysiadam i spędzam każdą wolną chwilę oddając się obserwacji króliczej rodziny. A obserwacje te dają mi wiele satysfakcji widząc brykanie małych królicząt, wspólne gonitwy, wzajemne wylizywanie futerka, zajadanie z apetytem świeżej paszy, drobne utarczki albo sygnalizowanie zagrożenia głośnym tupnięciem przez dyżurnego króliczego obserwatora poczym wszystkie chowają się w jednej chwili. Obserwacja królików zamkniętych w klatkach jest zawsze utrudniona, a niektórych zachowań w ogóle nie sposób zobaczyć. Tak siedząc i obserwując moje futrzaki dochodzę do wniosku, że właśnie hoduję szczęśliwe króliki. Podobnych refleksji w stosunku do swoich podopiecznych życzę wszystkim użytkownikom „Srokacza”.
 
Jerzy Kotelon
Piątek, 3 października 2008 r.
 
 
 Zapraszamy 
do dyskusji oraz zadawania pytań autorowi, Jerzemu Kotelonowi na forum
www.srokacz.pl
 w dziale "Systemy chowu i hodowli; Sprzęt" w kategorii "Królik na wybiegu"!



 
 
 
          
 
pointsuk.co.uk
ot-grandesynthe.fr
Woolrich Outlet
louis vuitton bags
louis vuitton outlet online
hollister
hollister uk
isabel marant sneakers