Technika bezpiecznego obracania królika i kładzenia go na plecach.

Po co obracać królika i kłaść go na plecach? Tym pytaniem zaczynał artykuł na temat opanowania techniki bezpiecznego obracania królika i kładzenia go na plecach. Mając królika ułożonego na plecach na stole możemy w miarę bezpiecznie sprawdzić: płeć królika; sprawdzić stan zewnętrznych narządów rozrodczych, zobaczyć jego pazury czy sprawdzić barwę włosów podszyciowych.

Ustawiamy zatem królika stojącego na stoliku bokiem do siebie. Podobnie jak pisałem w artykule o przenoszeniu królików:  „Ręka jest dowolna (prawa czy lewa) jak komu wygodniej, ale proponuję, aby była to ta bardziej sprawna lub która ma silniejszy uścisk. Nie jest to bez znaczenia ponieważ łapiemy żywe zwierze i nie możemy do końca przewidzieć jego reakcji. Ja akurat łapie królika prawą ręką.” Wiec ustawiam zwierze bokiem do siebie tak aby patrzyło w moją lewą stronę. Dla lewo ręcznych wszystko jest analogicznie i nie będę już o tym wspominał w dalszej części tekstu. Na zdjęciu pierwszym przedstawiono miejsce złapania za fałd skórny królika – w okolicy łopatek tuż za karkiem. Tak jak w przypadku podnoszenia królika musimy te miejsce wybrać starannie i centralnie miedzy łopatkami. Przy srokaczach jest łatwiej ponieważ pręga grzbietowa wyznacza nam idealnie miejsce do złapania.

Miejsce mamy dokładnie określone wiec pewnie chwytamy tam królika za fałd skórny i powoli podnosimy go do góry. W tym miejscu chciałby powiedzieć, że jest też technika równoczesnego łapania królika za uszy i fałd skóry w okolicach łopatek. W tym przypadku królik jest bardziej unieruchomiony. Ja osobiście raczej nie stosuje tej techniki, gdyż uważam ze królika nie powinno się trzymać za uszy. Używam jej tylko w stosunku do osobników o żywym i agresywnym usposobieniu ponieważ technika ta pozwała łatwiej poskromić agresywnego królika.


Wracając do naszej techniki – mamy królika uchwyconego za fałd skórny w okolicach łopatek i powoli równym tempem podnosimy go pionowo do góry- przedstawia to zdjęcie drugie. W tym momencie mogą wystąpić dwa zdarzenia; Po pierwsze jeśli w złym miejscu złapaliśmy królika w momencie gdy „straci on grunt pod nogami” będzie machał łapami próbując złapać równowagę. Nie jest to pożądane więc należy położyć go z powrotem na stoliku i złapać w bardziej prawidłowym miejscu zaczynając podnoszenie od początku; Zakładam jednak, że poszło Państwu znakomicie i zaszła druga okoliczność w której królik został podniesiony do góry i swobodnie wisi „jak długi”. Teraz drugą ręką łapiemy królika za fałd skórny w okolicach zadu i obracając zwierzę kładziemy go delikatnie na plecach –sytuacje tą przedstawiają kolejne trzy zdjęcia. W momencie gdy królik leży już na plecach i wyczuwamy, że złapał równowagę zwalniamy rękę która trzymała go za zad. Można powiedzieć, że w tym momencie zakończyliśmy pierwszy etap podnoszenia i przewrócenia królika na plecy.

Eksperci którzy opanowali tę technikę do perfekcji, wyczuwając iż podnoszone zwierzę jest o łagodnym usposobieniu, obracają je i kładą na plecach z wykorzystaniem tylko jednej ręki. Czego i Państwu życzę, ale na początku nie polecam.

 

Autor: Adam Malczyk
Foto: Aleksandra Malczyk

 

Add Comment